Maciej Dejneka: "Wyścig szczurów"

      W naszym świecie można coraz częściej zaobserwować zjawisko egoizmu. Osobniki nazywane egoistami nie widzą nic, poza czubkiem własnego nosa. Można ich rozpoznać po eleganckim wyglądzie i życiu wiecznym pędzie. Nie mają czasu na zajęcie się ich młodymi, tzw. egoiściątkami, ponieważ są zbyt zajęci zarabianiem pieniędzy. Właśnie, pieniądze… To one są dla nich najważniejszym celem w ich życiu. Gdy pieniądze nie pojawiają się na ich kontach bankowych są bardzo zestresowani i lepiej nie wchodzić im w drogę. Egoiści już dawno zatracili dobre cechy ich przodków, altruistów, takie jak: dzielenie się swoimi dobrami z potrzebującymi, stawianie dobra innych ponad swoje. Poprzez wieloletnią ewolucję altruiści zmienili się w egoistów, czyli ich dokładne przeciwieństwa.
         Egoistów można podzielić na różne gatunki. Pierwszym, a zarazem najpowszechniejszym jest egoista – pracoholik. Jego całym życiem jest praca i kariera a nie życie prywatne i jego bliscy. Odłamem egoisty – pracoholika jest egoista – kret, który specjalizuje się w podkopywaniu innych osobników w pracy. Polega to na tym, że ów kret obiera sobie cel (współpracownika), bacznie go obserwuje, a gdy zdarzy mu się jakieś potknięcie, kret od razu powiadamia jego przełożonego, przez co zyskuje w jego oczach, co najczęściej wiąże się z korzyściami. Kolejnym typem egoisty, a właściwie egoiściątka, jest egoista – uczeń. Jest on bardzo często spotykany w szkołach, począwszy od szkoły podstawowej, aż po szkoły wyższe. Jego zachowanie polega na wykorzystywaniu innych uczniów do własnych celów, takich jak zdobywanie dobrych ocen. Egoista – uczeń nie musi odrabiać lekcji w domu, ponieważ wie, że w szkole znajdzie się jakiś, brzydko mówiąc, „frajer”, który pozwoli mu je sobie przepisać. Podobnie działa on na sprawdzianach i kartkówkach. Siada z wcześniej wymienionym ,,frajerem” i ściąga od niego co popadnie. W szkołach można także się doszukać egoistów – kretów. 
          Na świecie występują także egoiści, którzy zagrażają innym konfliktem zbrojnym. Takich egoistów można nazwać egoiści – dyktatorzy, lub egoiści – niebezpieczni. Ich największe skupisko występuje na Bliskim i Dalekim Wschodzie. Ich celem jest zapanowanie nad sąsiednimi stadami, w celu wzbogacenia się. Tutaj wchodzą w grę nie tylko pieniądze ale też i życie innych osobników. Dlatego śmiało można ich nazwać największym zagrożeniem dla świata. Występują oni pod postacią jednej osoby, bądź zorganizowanej grupy.
Na szczęście na naszym świecie pozostali nieliczni altruiści jednak ich liczba wciąż maleje. Nie pozwólmy im całkowicie wyginąć. Bez nich nie byłoby fundacji charytatywnych takich jak WOŚP, czy Caritas. Oni potrafią połączyć się w słusznej sprawie, przekazać datek dla biednych, lub zebrać dla nich pieniądze. Ostatnio usłyszałem o akcji zorganizowanej przez internautów, po tym jak dowiedzieli się w jakich warunkach żyje twórca Bolka i Lolka i Reksia Marian Wantoła (nie miał bieżącej wody w kranie, a na ścianach jego mieszkania pojawił się grzyb). W 24 godziny zebrali 10 tys. dolarów, a łączna uzbierana suma wynosiła 30 tys. Kilka dni później pan Wantoła żył w wygodnym domu razem ze swoją żoną. Piękne prawda? Tak naprawdę, to dzięki nim na tym świecie istnieje jeszcze dobro.
         Musimy dbać o naszych bliźnich, nieważne jaką religię wyznajemy, ile mamy lat, gdzie żyjemy. Warto się uważnie rozglądać, bo być może, gdzieś w naszym bloku, gdzieś za ścianą mieszka samotna, starsza osoba, której możemy pomóc. Wystarczą drobne rzeczy – zrobienie zakupów, wyprowadzenie psa, czy zwyczajne dotrzymanie towarzystwa. Po prostu pamiętajmy, żeby podać pomocną dłoń każdemu, kto jej potrzebuje.


1 komentarz:

  1. Uczestnik poruszył bardzo istotny temat. Wyrazy uznania za szczerość i ambicję!

    OdpowiedzUsuń